Studia doktoranckie

państwo
województwo
miasto
grupa kierunków
język
typ uczelni - Polska  
status uczelni  
Warszawa, Polska

Ekonomia

Język wykładowy: polski
Grupa kierunków: ekonomiczne, administracyjne
Program studiów doktoranckich zawiera obowiązkową część wspólną, w której skład wchodzą kursy z zaawansowanej makroekonomii, zaawansowanej mikroekonomii, zaawansowanej ekonometrii oraz z metodologii badań ekonomicznych. Pozostałą część programu stanowią przedmioty specjalistyczne, wybierane przez doktorantów (w uzgodnieniu z promotorami).
Ekonomia
Ekonomia – nauka społeczna analizująca oraz opisująca produkcję, dystrybucję oraz konsumpcję dóbr i uslug. Nie jest nauką ścisłą, lecz posługuje się aparatem matematycznym (głównie metody ilościowe). Słowo „ekonomia” wywodzi się z języka greckiego οικονομία i tłumaczy się jako οἰκος (oikos), co znaczy „dom” i νόμος (nomos), czyli „prawo, reguła”. Starożytni Grecy stosowali tę definicję do określania efektywnych zasad funkcjonowania gospodarstwa domowego.
Ekonomia
Naucz papugę co to jest podaż i popyt, a otrzymasz ekonomistę.
Teach a parrot the terms supply – and – demand and you've got an economist. (ang.)
Ekonomia
Osobliwym zadaniem ekonomii jest pokazanie ludziom jak mało w istocie wiedzą o tym, co w ich mniemaniu da się zaprojektować.
Autor: Friedrich August von Hayek, The Fatal Conceit: The Errors of Socialism, 1988r., ISBN 978-0-226-32066-3
Ekonomia
Balcerowicz nigdy nie wywiesi na żadnej z warszawskich ulic wielkiego zegara spekulacji (z pnącą się pod niebiosa ceną franka szwajcarskiego, z oderwaną od wszelkich realiów produkcyjnych i popytowych ceną cukru, zboża, ropy czy miedzi), bo taki zegar spekulacji uderzałby w jego własną „bazę” (tysiące młodych pucybutów wierzących, że zostaną milionerami na globalnym rynku, jeśli tylko „państwo i polityka” z niego ostatecznie znikną). Uwolniony pieniądz wędruje zatem po świecie, nie tylko niepowstrzymany, ale nawet nienapiętnowany przez Balcerowicza, Rybińskiego czy Petru. Winduje i obala, niszczy bogactwo narodów, nawet szwajcarscy politycy i szwajcarscy bankierzy modlą się dzisiaj do „inwestorów”, aby zostawili w spokoju ich walutę, gdyż frank jako waluta nie silna, ale spekulacyjna, niszczy szwajcarską gospodarkę tak samo, jak niszczy portfele polskich czy węgierskich kredytobiorców.
Autor: Cezary Michalski, krytykapolityczna.pl, 7 sierpnia 2011
Polityka Prywatności